Ela
RSS
środa, 06 kwietnia 2011
Przelotem

Miniony tydzień był dla mnie bardzo podniosły a przy tym również i radosny.

31.marca mój starszy syn Seweryn, co to ma duszę żeglarza, obronił swoją pracę i został magistrem inżynierem fizyki. Jestem z niego dumna, bo napisana przez niego praca wzbudza podziw nawet wśród grona naukowców.....Ciekawa jestem jak potoczą się Jego losy, bo to bardzo zdolny człowiek, mający niesamowity potencjał naukowy i zapał do tego co robi, lecz czy w Polsce może mieć jakieś perspektywy, by nie zaprzepaść tego co jest dla kraju najważniejsze? Czy wpojony w niego patriotyzm ulegnie ekonomii ?.......

Na tą okazję przygotowałam mu małe rodzinne  przyjęcie i upiekłam tort z równaniem Schrödingera. Ot i ów wypiek:

tort na obronę

 

20:53, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »
środa, 23 marca 2011
W pogoni za rozumem

Zapożyczyłam sobie tytuł wpisu, ale  oddaje on mój obecny stan ducha. Przepełniona jestem dylematami typu:

prasować czy się położyć i odpoczywać,

siedzieć nad dokumentami czy robić na drutach,

szykować obiad na jutro czy zająć się swoją urodą,

sprzątać czy malować pisanki,

zmienić firanki czy malować obrazy( a mam aż dwa w toku ),

szyć sobie nowe ubrania czy pozostać przy posiadanych i cos z nimi zrobić ?

Może nie jestem jakaś super laska, ale na wiosnę powinno się trochę odnowić samą siebie,  tylko zapału do tego jakoś mi brakuje.

Na poprawę nastoju czytam książkę Krystyny Sienkiewicz " .....zgadnij z kim leżę?".

Zakupiłam ją w teatrze po spektaklu  "KLIMAKTERIUM" i mam nawet autograf autorki.

Czyta się ją  przyjemnie. Panią Krysię i mnie łączy zamiłowanie do szmatek i wszelkich dziergadełek.

Wstępnie pokażę obraz, który powoli mam na ukończeniu. Jest to nasza stara stodoła na działce.Gdy będę zadowolona z efektu mojej pracy zrobię fotkę bardziej dokładną.

 

 

 

22:12, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (3) »
niedziela, 06 marca 2011
Niedzielne rozleniwienie

Jest niedzielne popołudnie, a ja załapałam totalnego lenia. Mieliśmy iść z mężem na spacer, ale zaczął padać śnieg i jest zimno; miałam iść do siostry, ale nie chce mi się przebrać, miałam przygotować sobie dokumenty na jutro, ale mam papierowstręt........ to już chyba  poważna sprawa. Zapewne, jak zwykle, na wieczór położę się spać z poczuciem winy, że mogłam tyle zrobić, a nic nie zrobiłam. Muszę naprawdę ze soba powalczyć, bo inaczej to będzie kiepsko.

Udało mi się, już jakiś czas temu, skończyć czerwony sweterek. Ogólnie jestem z niego zadowolona, choć ten kolor może za ostry?......

czerwony sweterek

korzystałam  ze wzoru z gazetki "VLINKA" NR 3 z 2010 ROKU   i włóczki "Malwa"

Zrobiłam też ocieplacz .....lubię się otulać w takie milusie i mięciutkie dzianinki Jestem totalnym zmarzlakiem

Wykonałam go z akrylu ( włóczka "Sara")

ocieplacz

W ramach odreagowania powstał sweterek dla malucha...wykorzystał zalegające resztki włóczek

sweterek malucha

A teraz na poprawę nastroju moje ostatnie wypieki urodzinowe:

tort dla Malwinki

tort dla Malwinki

tort dla Robcia

tort dla Robcia

 

 

15:46, elzbieta.morawiec
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 stycznia 2011
26 lat temu.....

Właśnie,właśnie.........wczoraj obchodzliśmy z mężem kolejną, już 26-tą rocznicę ślubu. Jak zwykle uroczysta kolacja i miłe pocałunki, życzenia i cudowne uczucie,że mam wspaniałą rodzinkę.

Tak mało potrzeba by czuć się szczęśliwym.

Naszą cichą receptą na szczęście jest dbałość o to, by ta "druga połówka" była zadowolona, a skoro mąż dba o mnie to ja o niego...i tym sposobem jesteśmy tyle lat razem, choć charaktery mamy zupełnie różne ( mąż panna a ja bliźniak).

 

moja rodzinka

Kocham Was

20:48, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (7) »
sobota, 15 stycznia 2011
Tak szybciutko

Dzisiaj wpadam na minutkę........zaraz idę robić pizzę. Ciasto już rośnie.

Cały ten tydzień był okropnie ciężki. Grypa, gorączka, poczułam, że mam mięśnie, a do tego totalne osłabienie na przemian z pracą do której, niestety, musiałam iść, spowodowały,że cieszę się z soboty jak małe dziecko.......i niech ta radość pozostanie jak najdłużej.

Pokażę Wam dokładniejsze zdjęcia obrączek do serwetek.

Bardzo dużą radość sprawiły mi komentarze........fajnie,że lubicie mnie odwiedzać i podoba się Wam mój internetowy zakątek twórczy.Bardzo dziękuję.

17:32, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (3) »
niedziela, 09 stycznia 2011
Świąteczno-noworoczne podsumowanie.

Dzisiaj trochę świąteczych wspomnień i podziękowań.

1. wigilijny stół w tym roku był w kolorystyce biało-czerwonej.Wykorzystaliśmy zrobioną serwetę i dwa pasy materiału. Nowością są obrączki decoupage z ornamentem. Były one bardzo mozolnym wyzwaniem, szczególnie robienie ornamentu...ale się udało i mam tego 12 szt.

2. serweta zrobiona na szydełku... choć miałam problemy ze schematem, który wymagał modyfikacji;

3. choinka

4. serdecznie dziękuję za kartki z życzeniami; szczególnie Ewie (helksa) za własnoręcznie robiną kartkę oraz Zosi (zuli) za kartkę i śliczny prezent:

Dziękuję też za wszystkie życzenia przesłane pocztą mailową.

Wchodzimy w ten Nowy Rok z nadzieją na lepsze i oby tak też się stało. Tego właśnie z całego serca życzę wszystkim odwiedzającym bloga.

21:26, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (3) »
sobota, 25 grudnia 2010

W ten magiczny czas pragnę złożyć serdeczne życzenia wszystkim odwiedzającym,

aby czar miłości Świąt Bożegonarodzenia przetrwał w każdy dzień Nowego Roku,

a każda chwila życia była dla Was szczęśliwa i oblana obfitością losu.

 

 

20:37, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 06 grudnia 2010
Okrutni Mikołaje......................

Jest mi niesamowicie źle, chce mi się płakać a jednocześnie jestem zdenerwowana.

Dzisiaj ( i to akurat 6 -tego grudnia ) okradli nasze biuro. Na całe nieszczęście w kasetce były odłożone pieniądze na pensje; zabrali wszystko.......Na dodatek wynajmujemy lokal w budynku gdzie są "panowie ochroniarze ", ale ich nawet policja nie przesłuchała - no bo po co. I tak panowie w niebieskich mundurkach  zupełnie nie przykładali się do swojej pracy, bo jest to mała szkodliwość społeczna czynu i zapewne nikogo nie złapią, nie ważne, że popełniają czyn karalny .....po co kogoś ścigać jeszcze trzeba będzie pisać protokół. Powszechne przyzwolenie na zawód złodzieja ......Ja się chyba z takiego kraju wypisuję; zupełnie jestem wyleczona z patriotyzmu.

Jak można być tak okropnym człowiekiem ( o ile był tylko jeden złodziej). Mamy teraz naprawdę duży problem, płatności na karku, klienci zlegają za usługę, a święta zapasem.....

OKROPNOŚĆ !!!!!!!!!

21:06, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (5) »
sobota, 04 grudnia 2010

Zima się rozpanoszyła i zupełnie nas zasypała śniegiem. Mój mąż z racji znacznych utrudnień egzystencjalnych jest w stanie wzmożonej nerwowości, zatem trzeba bardzo uważać.....

Z drugiej strony raduje się moje serce, że niebawem święta. Posiadany przeze mnie fanatyzm świateczny nabiera rozpędu. Zabrałam się za porządki ......- Boże ile człowiek gromadzi rzeczy !!!.  

Część prezentów zakupionych, część w przygotowaniu i oby tylko czas był mi przychylny.

Jeśli chodzi o robótki , to pokażę Wam moja chustę zrobioną w czerwcu. Może nie dokońca jestem zachwycona z wzoru, ale niesamowicie dobrze sprawdza sie w noszeniu i nawet często ją zakładam

 

a włóczka to:

włcza użyta do zrobienia chusty

Jakiś czas temu pokazywałam Wam zrobioną firankę. Z uwagi na to, iż remont na działce dobiega końca owa firanka została zawieszona:

szydełkowa firaneczka zawieszona w oknie ganku na działce

A teraz ........ czym byłam zajęta we wrześniu ?

moja i mojego męża chrześnica tuż przed ślubem

zakładanie welonu

 

20:54, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 listopada 2010
Trochę wspomnień, trochę zaległości i trochę robótek w toku

Dzisiaj rozpakuję paczkę z mojego candy: (nagroda powędrowała do helksa)

malowany krajobraz górski i podkładka pod kubek oraz aromatyzowana herbata

W ramach dalszego nadrabiania zaległości parę wspomnień wakacyjnych. Jak zwykle zawitaliśmy do Dębek. Seweryn zastanawia się, czy to nie jest już zbyt nudne jeździć ciągle w to samo miejsce; chyba nie ........mnie się tam po prostu podoba. Wspaniałe lasy, wydmy, ścieżynki leśne, biegnące niewiadomo dokąd, szum morza, małe budki z lodami i goframi i zapach wędzonych ryb.

 

nad morzem

 

nad morzem

Zwiedzaliśmy też wystawę CHIŃSKIEJ ARMII TERAKOTOWEJ CESARZA QIN w Jastrzębiej Górze:

armia terakotowa

 

Podziwiam ludzi tworzących tak wspaniałe posągi, nadając im mimikę wyrażającą duszę wojownika, sługi, czy dowódcy.

 

A teraz tadam ............................

SZAFA

SZAFA

...moja szafa jest dokończona. I jak się Wam podoba?

Na koniec pokażę jeszcze robótkę w toku.

SZAFA

Jedna już gotowa.

SKARPETKA

Wracam dalej do obierania orzechów na święta........to już naprawdę niedługo, a ja jestem zupełną fanatyczką tego magicznego czasu.

18:19, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10