Ela
RSS
wtorek, 20 października 2015
Urlop.........

Wiecie co to jest „demencja pracownicza”?

Jak tylko pojawiam się po urlopie w pracy, to po dwóch dniach już nie pamiętam, że byłam na urlopie. Tak też było i w tym roku. Nie będę Was zanudzała sprawami zawodowymi i frustracją społeczną we mnie kipiącą, lecz w ramach walki z w/w jednostką chorobową powspominam:

Pierwsza część urlopu spędzona na działce, z tym co lubię i z tymi których kocham. Naprawdę jest to super wypoczywalnia, choć trochę robiłam zapasy na zimę, gotowałam, zajmowałam się ogródkiem to też był czas na malowanie i robótkowanie. Ikona ( może lepiej określmy to jako obraz święty ) jeszcze jest w toku pracy, bo jednak usunięcie zniszczeń jest pracochłonne i długoterminowe.

Drugą część urlopu spędziłam w Dusznikach Zdroju ( WERONA SPA). Pensjonat super,bardzo miła obsługa i dobre polskie jedzenie. Czuliśmy się tam wyśmienicie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Staraliśmy się też zwiedzać okolicę: 

byliśmy w muzeum papiernictwa, gdzie sama czerpałam papier.

 

 

 

 

 

wbijaliśmy się na Szczeliniec,

 

 

 

 

 

błądziliśmy wśród labiryntu skał,

 

 

 

 

odwiedziliśmy Kaplicę Czaszek i „Szlak Ginących Zawodów”

 

 

 

 

 

 

i oczywiście długie spacery po Dusznikach

 

 

 

i na koniec dotarliśmy na zamek Książ

 

 

To był super wyjazd i bardzo bym chciała tam być.,

Na ten wyjazd zabrała uszytą z dzianiy sukienkę w kropki:

 

 

 Następny wpis będzie bardziej twórczy a mniej wspomnieniowy.

 

23:18, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »