Ela
RSS
wtorek, 07 października 2014
Plany, plany, plany............................



Jesień puka do naszych drzwi, a ja jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się latem. Miałam szeroko zakrojone plany na wykonanie wielu prac w ogrodzie, namalowaniu kilku obrazów i oczywiście robótkowo- szyciowe projekty. W poczuciu pewnego niedosytu wchodzę w październik. Oczywiście ciągle mam w planach uszycie płaszcza i nowych świątecznych poduszek oraz dokończenie olejnego obrazu przedstawiającego włoską maleńką uliczkę. Proszę trzymajcie kciuki by mi się udało.

 

Bardzo dziękuję Eli i Anuli za pozostawiony komentarz pod poprzednim postem.

Elu ja wiem,że czasami są sytuacje różne i trzeba się przed nimi bronić i je kontrolować, ale ja mam na myśli osoby, które zupełnie blokują „wejście do siebie”- pojawia się komunikat,że nie mam uprawnień,nie zostałam zaproszona, właściciel nie wyraził zgody itp. A to są lata czytania bloga i pewne więzi emocjonalne z autorem.

 

A teraz robótki:

Z racji coraz chłodniejszych dni udziergałam sobie kamizelkę z zamotkami wykorzystując resztki włóczek:

Ciągle robię jeszcze jesienne przetwory, choć półki w spiżarni pękają w szwach. Dzisiaj na zimowe herbatki upakowałam cytrynkę z miodem, rumem i goździkami.

Orzechy też obrodziły i muszę je poobierać. Suszę owoce na kompot, a ostatnio przesmażyłam jabłka, które powędrowały do Włoch, jako poczęstunek dla znajomych mojego starszego syna. Został on też obdarowany grzybami marynowanymi i ciastem miodowym upieczonym przez babcię. Włosi są naprawdę degustatorami i zachwycają się smakami oraz doceniają produkty regionalne.

 

W związku z moim „fijołem” na punkcie filiżanek pijam kawkę wedle nastroju w różnych filiżaneczkach. Mam jedną na mrozy, mam na letnie popołudnie,mam na poprawę nastroju, mam na siedzenie pod kocem i czytanie...................i świadoma tego moja rodzinka, która powróciła ze Szwecji, obdarowała mnie prezentem; prawda,że cudowna ?

Do następnego wpisu

13:30, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »