Ela
RSS
piątek, 26 września 2014
Cudowny czas

Kolejny dzień, z którego udało mi się wyrwać parę chwil dla mojego wirtualnego świata. Nie wiem, Czy ktoś jeszcze czytuje mojego bloga ? Czy czeka na mój wpis? Czy ogląda zamieszczone fotki?ale wiem,że dla Eli i Marty warto pisać, bo są to osoby, na które zawsze można liczyć. Zapewne moja koleżanka Małgosia też tu zagląda ( choć zbyt często się nie spotykamy ) i Anula ze swoją uroczą Adą. Moja rodzinka też poczytuje sobie tę stronkę. To dla Was moi mili tu jestem.

W miniony weekend odwiedziliśmy z mężem Kazimierz Dolny. Byliśmy też w Puławach zwiedzając posiadłość Czartoryskich i Kozłówkę, gdzie znajduje się Pałac Zamojskich.

Kazimierz to miasto artystów, zadumanych poetów, rozmarzonych zakochanych par, snujących się wieczorem kotów, zapachu kawy w zacisznej kawiarence i klimatycznych zakątków z herbatką. Są to moje klimaty i w nich odnajduję swoją duszę. Zapewne mój Anioł Stróż zadbał, bym poczuła się tak wyjątkowo w tym zaczarowanym miejscu. Spacer wzdłuż Wisły u boku mojego męża, którego od 35 lat doszkalam z romantyczności, był powodem do zadumy i uświadomienia sobie jak bardzo jestem szczęśliwą osobą. Oto parę fotek

 

 

 

I żeby też było robótkowo, pokażę Wam buciki i płaszczyk dla maleńkiej Mai

 

Na zakończenie wpisu taka mała dygresja. Napawa mnie smutek, gdy wchodzę na blogi, które regularnie czytuję do ładnych paru lat, i widzę, że muszę mieć zgodę właściciela ( lub coś tam innego) Czym jest internet? Skoro decyduję się na pisanie, to chyba dlatego, aby ktoś to czytał, a gdy nie chcę, by to czytali lub by tylko wybrani czytali to może łatwiej spotkać się w kawiarence przy kawce lub powrócić do cudownego zwyczaju pisania listów. Muszę zrobić porządki...........

 

23:26, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »