Ela
RSS
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Urlop !!!

Moi kochani mam zamiar mieć urlop..........i mam ogromną nadzieję, że niezakłócony sprawami zawodowymi.

Wylewa się ze mnie moje rozgoryczenie na nasz kraj, a to oczywiście z powodu totalnego zamieszania w przepisach. Według mnie, jeśli jakikolwiek przepis wymaga interpretacji, to już powinno to stanowić sygnał, że nadaje się on jedynie do kosza. Giniemy w tym gąszczu zaświadczeń, poświadczeń czy oświadczeń. Na co to nam? Komputery miały nam pomóc, a nie podwoić papierologię. Kiedyś, gdy pracowałam bez komputera byłam zawsze obrobiona na czas, a teraz oczywiście zawsze tyły. Fakt, że oczekiwania ze strony urzędów były znacznie mniejsze. Do tego narodowa frustracja na wszystko powoduje przenoszenie się chorób niezadowolenie na wszystkich i wszystko.

Czasami zastanawiam się, czy bycie miłym dla otoczenia to jakaś oznaka braku „ piątej klepki”. O zgrozo – tak trudno spotkać miłą pielęgniarkę, pomocną panią urzędnik, uczynnego pana strażnika miejskiego czy nawet panią sprzedawczynię. Wiem upały, ale jest nam wszystkim gorąco ( petentowi, choremu czy zwykłemu człowiekowi też). Jakaś społeczna akcja – bądź miły i uśmiechnięty ? Zapewne 90% odpowie: ale z czego ? Nieważne bądź i już.

Tak wiele dzieje się w około, że jest nam trudno się zatrzymać. Idę na wolne z poczuciem strachu( czy to normalne ? ) ; jednak cieszę się,że mam pracę choć i nad nią rozpościerają się czarne chmury. Najgorsze jest to, że zagrożenie spowodowane jest czynnikiem ludzkim, dla którego ta praca to źródło utrzymania ( ale co poradzisz ?)

Zaplanowałam urlop artystyczny. Chciałam zreanimować starą ikonę, która zawsze wisiała w domu u dziadka mojego męża. Nigdy jeszcze nie robiłam ikon, co zmusiło mnie do poszperania w internecie i zapoznanie się z technikami złoceń, przygotowania drewna i wykończeniem całości. Mam nadzieję, że będę mogła się pochwalić efektem wkrótce.

A teraz trochę rzeczy uszytych

poduszka dla Oskarka:

poduszka 

poduszka dla śpiących z telefonem ( wykorzystałam przód od starej koszuli syna) : 

 poduszka

i letnia sukienka z wykroju Burdy: 

sukienka 

 i udzierganych

sweterek 

 sweterek

sweterek 

Ten sweter wyczerpał mnie zupełnie. Przody prułam ze 3 razy, kołnierz przerabiałam dwa razy a rękawy po zrobieniu okazały się za szczupłe i robiłam jeszcze raz. Wydaje się być taki prosty, ale cóż nie dla mnie.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu zaglądających i dziękuję bardzo za każde pozostawione słówko 

23:41, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (5) »