Ela
RSS
poniedziałek, 27 lipca 2009
Powrót do domu - powrót do pracy twórczej...

Jestem……

Wybaczcie mi brak wpisów. - Żywilko obiecuję poprawę -

Powoli wracam do zdrowia; z każdym dniem czuję się lepiej i mam wrażenie, że już niebawem będę mogła jeździć na rowerze (ale to tylko złudzenie). Organizowanie sobie dnia, aby nie zwariować, jest niesamowicie trudne, dobrze, że mam parę bliskich mi ludzi, na których mogę liczyć w każdej sytuacji. Składam im szczere wyrazy wdzięczności.

Chciała bym jeszcze tyle rzeczy zrobić w swoim życiu, ale ciągle nie wiem czy mi się uda. Często zastanawiam się czym dla mnie jest szczęście, bo tak ogólnie to otaczam się kochanymi ludźmi, bez reszty oddanymi, którym bardzo zależy na mnie i którzy dają tego dowody; więc cóż chcieć więcej?! Po co gnać i za czym gonić w życiu?! Co jeszcze mogę ofiarować światu?! Czy świat jeszcze czegoś oczekuje od mojej osoby?! A skoro „szczęście to jedyna wartość, która się mnoży jeśli się ją dzieli” to doszłam do wniosku, że chyba chcę dzielić przez więcej, aby wynik mnożenia był ogromny. Może to i wszystko jest nie matematyczne, ale logiczne. Jeśli osoby, które czytają mojego bloga poczują choć odrobinę szczęścia, to będę wielce z tego powodu zadowolona. Przecież świat jest piękny i zwariowany, pełen niespodzianek losu i może dlatego coś mnie ciągnie do pisania i poznawania ludzi.

A teraz pokaże Wam moje artystyczne i rzemieślnicze poczynania:
- na początek decoupage

- namalowany krajobraz


Szal rośnie na długość, a zaczęłam też (jeszcze w szpitalu jeszcze) robić wąską firaneczkę na okno w ganku (oczywiście na działkę). Zdjęcia zrobię jutro to zaraz Wam pokażę moje półprodukty.

23:35, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »