Ela
RSS
sobota, 30 marca 2013
Wielkanoc

Zabiegane, zalatane, zgubione w liście zakupów i rzeczy do zrobienia, a chcące jeszcze zadbać o siebie padamy, jak wypompowane dętki i prosimy nieskromnie, by ktoś zatkał korkiem otwór w tej wirówce życia. Jak to zrobić, by się obrobić i się nie narobić ? Tworzę corocznie przepis na święta i wiecznie go doskonalę, a jak już będzie idealny, to ja będę na końcówce życia.........

Dość filozofii, teraz parę fotek.

W ramach poprawy wizerunku mieszkania wzięłam się za szycie. 

 

 

A teraz część dekoracji świątecznych.

Bardzo dziękuję za przysłane kartki świąteczne od Mary, Janeczki i kartkę z Wrocławia. W następnym wpisie wstawię zdjęcie z przesyłkami. Są to bardzo miłe i sympatyczne dowody internetowego koleżeństwa.

Wszystkim zaglądającym do mojego zakątka życzę:

świąt pełnych miłości i spokoju,
spędzonych w rodzinnym gronie,
smacznego jajka i mokrego dyngusa bez przeziębień. 
18:45, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 marca 2013
Powroty

Niedzielne popołudnie, trochę leniwe i śpiące. Moc rzeczy do zrobienia; staram się ogarnąć moje sprawy zawodowe, ale kiepsko mi to idzie. Powoli wracam do zdrowia ( bardzo powoli ), jestem szczerze zaskoczona tą powolnością i dolegliwościami towarzyszącymi, kolejnymi kłopotami ze zdrowiem i perspektywą wizyt lekarskich. Jest mi niesamowicie trudno opowiadać o tym co mi dolega obcemu człowiekowi w białym fartuchu, bo często mam wrażenie, że mnie w ogóle nie słucha, nie mówiąc już o jakiejś konwersacji ….... ( chyba z tego też powinnam się wyleczyć). Nie poddaję się jednak tak łatwo i będę walczyć jak lew ( choć jestem zodiakalnym bliźniakiem ).

Dość tego stękania!!!

Wiele osób mi pomaga i sprawia miłe niespodzianki. Dzięki takim ludziom życie jest super i fajnie,że się ma takich przyjaciół, którzy bez względu na wszystko są zawsze w pobliżu.

Wirtualny świat też jest pełen wspaniałych ludzi. Dziękuję za wszystkie zostawione komentarze, przesłane maile i przygotowane dla mnie prezenty.

Jest taka wspaniała moja imienniczka Ela, która pomagając niezliczonej liczbie dzieci znalazła czas aby przygotować też dla mnie niespodziankę. Bardzo Ci Elu dziękuje.

 

Mam już pomysł na dekorację stołu wielkanocnego z obrusem od Eli. Zapach lawendy wykorzystałam do szuflady z obrusami

Często też zaglądam do Marty. Jest to bardzo przyjazny zakątek sieci i miło się tam spędza czas. Właśnie Martusia też przysłała mi prezent, bardzo przydatny i w moim ulubionym kolorze.

 

Mam trochę udzierganych rzeczy do pokazania, ale część muszę ujawnić później, z racji tego, że stanowią prezent. Dzisiaj jednak pokażę Wam sweter zrobiony z farbowanej owczej wełny, którą zakupił mi mój mąż; zwykły prosty w którym jedyną dekoracją są duże drewniane guziki.

 

A teraz muszę zmykać i zająć się sprawami biurowymi; niestety

16:57, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »