Ela
RSS
sobota, 24 listopada 2012
Dekoracje świąteczne czas zacząć...

Postanowiłam sobie,że w tym roku do końca listopada zakończę zakupy prezentowe i mam głęboką nadzieję, że mi się powiedzie. Muszę teraz popatrzeć w listę,ustalić  jeszcze co dla kogo i czego brakuje. 

Cały czas staram się "rozpylać" wokół siebie  nastrój świąteczny, by się wszystkim udzielił.... coś mało da się wyczuć jakąś radość i serdeczność wśród spotkanych ludzi. Wiem: ciężkie czasy, kryzys, kłopoty zdrowotne, zmartwienia, problemy z pracą...., ale spuszczona głowa nam nie pomoże. Błagam, życzliwość nie jest czymś kosmicznie trudnym, a wszyscy żyjemy w tym samym bagnie.

Teraz, żeby było bardziej miło,choinki:

 

 

 

16:43, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (4) »
sobota, 17 listopada 2012
Kulinarnie

Dzisiaj trochę z innej beczki i będzie kulinarnie.Wszystko zaczęło się, gdy podczas naszych wyjazdów do Dębek delektowaliśmy się smakiem świeżej rybki kupionej prosto od rybaka. Pewnego razu dostaliśmy śledzie, a wcześniej kupiliśmy dorsza i flondrę w efekcie czego powstał "nadmiar rybny", więc postanowiliśmy wpakować ryby do słoików. Od tej pory co jakiś czas kupuję od znajomego sklepikarza świeżego śledzia ( mogą też być inne ryby) i robię zapasy.

1. po obraniu smażymy rybki 

smażone śledzie

2.obieramy, kroimy i podsmażamy na oleju cebulkę

cebulka

3. cebulkę podlewamy wodą ( ilość sosu zależna  od ilości produktu smażonego), dodajemy koncentrat  i przyprawy ( sól,pieprz, estragon,troch oregano i kostkę rosołową )

4. zalewamy sosem rybki, pakujemy do słoików i pasteryzujemy

 

Smaczne i proste.

Teraz zmykam na giełdę po dekoracje do moich choinek. 

06:11, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 listopada 2012
Czas przedświąteczny

Dzisiaj doszłam do wniosku, że urlop wypoczynkowy powinnam brać sobie w listopadzie, żeby mieć więcej czasu na przygotowania świąteczne.

Zauroczona tworzonymi  przez moje blogowe koleżanki karteczkami świątecznymi postanowiłam stworzyć własne, płynące prosto z serca kompozycje choinek, płatków śniegu, prezencików i wstążeczek otulonych puchem śnieżnym. Przygotowałam już sobie warsztat pracy:

Każdego roku wysyłam ponad 200 kartek świątecznych.  Znaczna ich część są to ładne kartki świąteczne, o charakterze biznesowym, z życzeniami dla naszych klientów. Szukam wtedy kartek z wydrukowanym  tekstem, co bardzo ułatwia mi ich wypisywanie. Inaczej ma się sprawa, gdy wysyłam do osób bliskich mojemu sercu, rodziny czy przyjaciół. Poszukuję wtedy kartek czystych......bez wypisanych życzeń, budząc tym powszechne zdziwienie sprzedających i słysząc stwierdzenie - przecież ma Pani gotowe - a nie na tym rzecz polega.

Warto składać życzenie skierowane do konkretnej osoby, bo wtedy dajemy świadectwo szacunku i troski.

Bardzo fajne są też karteczki ze zdjęciami, szczególnie dla osób mieszkających z dala od rodzinnego domu. 

Dlatego postanowiłam w tym roku podziałać sama.......  a przede wszystkim nie słać życzeń na zasadzie " Ctrl C, Ctrl V " czyli kopiuj wklej.

Jeszcze pokażę Wam tegoroczne choinki z szyszek:

A teraz niestety muszę jeszcze trochę popracować, bo zabrałam dokumenty do zrobienia w domu .......czas mnie goni !!!!!!   

20:09, elzbieta.morawiec
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 listopada 2012
Idzie zima....

Śmignął mi 1-szy listopada i nawet się nie obejrzałam za siebie a tu już moje dziecko musiało wracać na Sycylię. W poniedziałek, niestety, mieliśmy dzień z typu: "oszukać przeznaczenie" efektem czego nie zdążyliśmy na samolot. Dużo bym musiała namarudzić się na nasze koleje ale zapewne znacie dobrze ten temat. Splot nieszczęśliwych zdarzeń przerósł mnie i w końcu stwierdziłam, że to może jakaś opatrzność sprawiła,że moje pierworodne  wyleciało dopiero dzisiaj ........czekam właśnie na wiadomość od niego.

Zastanawiam się czasami, kto trzyma te sznurki? bo nasze mu się wtedy trochę poplątały, ale jak ktoś ma do czynienia z wełenkami to i z tym supłem jakoś sobie poradziłam.

Żeby nie było bez robótek....a i zima za pasem to zrobiłam małemu Oskarkowi  skarpetki na mrozy

skarpetki

skarpetki 

Osacza mnie, jak co roku - zapach świąt....na razie powoli się uwalnia i roznosi swoją woń .....a ja jetem fanatykiem tej niesamowitej atmosfery i tych wspaniałych chwil, dla których warto żyć. W głowie moc pomysłów na dekoracje, pakowanie prezentów, lista  zakupów do zrobienia,  wymyślanie potraw............i te uśmiechy ludzi, bo my tak mało się do siebie uśmiechamy..........może jakaś akcja?

19:35, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (2) »