Ela
RSS
piątek, 03 lutego 2012
Politycznie i życiowo

Dzisiaj od samego rana jestem bombardowana emocjami.

Rano odkryta prawda o maleńkiej Madzi i poczucie jakiejś mistyfikacji w którą, jak większość z was, dałam się wciągnąć. Życie, które ledwo co się zaczęło, w tak okropny sposób zostało przerwane.Nie mogę się pogodzić z tym okrucieństwem, a na dodatek zadaję sobie pytanie: jaki jest próg zaufania społeczeństwa oferującego bezinteresowną pomoc ?.

We wtorek odbył się pogrzeb kuzyna. Wiek 55 lat nie jest wiekiem na umieranie. W społeczeństwach, że tak to nazwę zadbanych tzn. żyjących spokojnie, zdrowo, bezstresowo i mających zawsze poczucie zapewnionego , lepszego lub gorszego, bytu to i owszem może ten wiek emerytalny być 67 lat. Praca musi być dla człowieka sposobem istnienia a nie istnienie człowieka zależeć od pracy. Presja, być albo nie być nie wpływa korzystnie na naszą psychikę i wykonywanie obowiązków nie daje życiowego zadowolenia. Zawsze gonimy za wyimaginowanym szczęściem i nie potrafimy dostrzec go w prozaicznych rzeczach. Zawsze zostaje taka pustka i poczucie,że już nie da się pomóc choć bardzo by się wtedy chciało.

Na dodatek dzwoniła pani z kolejnej kontroli. Była bardzo nieprzyjemna i do tego niesamowicie pewna wyższości urzędu nad człowiekiem. Nie dawała pozwolenia na popełnienie błędu, a przecież ludzką rzeczą jest się mylić. Bardzo bym sobie tego życzyła, aby szanowny rząd Pana Tuska zastanowił się nad faktem, iż drastyczne kontrole obłożone masą mandatów i "śledczych" urzędników ( mających chyba premie za swoje zachowanie ) powodują, iż firmy się zamykają, ludzie tracą pracę powiększając grono bezrobotnych a Państwo traci podatki. I właśnie w ten sposób "wylewa  się dziecko z kąpielą". Urzędnik jest po to, by pomagał podatnikowi, płatnikowi , petentowi bo oni stanowią filar gospodarki. Kontrolować tak, ale kontrola ma być wskazówką do prawidłowego funkcjonowania firmy, a nie przyczyną jej zamknięcia. Jeśli ktoś zatrudnia pracowników, z tak ogromnymi obciążeniami jak u nas, i stara się by osoby te miały zapewniony byt, dba o ich socjal, to nie można dopuść do upadku tych firm przez głupotę urzędniczą. Może jakieś wytyczne do Skarbówki , PIP-u i innych i obowiązkowa lektura bloga naszej niezapomnianej i wspaniałej Małgosi.

Od dwóch tygodni biegam po lekarzach oczywiście prywatnie, bo inaczej się nie da.Wydaje się być śmiesznym, .że po mojej operacji wstawienia zastawki i protezy aorty nie mam stałej opieki kardiologicznej. Teraz czeka mnie kolejny zabieg i związane z tym przygotowania do operacji., która musi być po 15-tym abym zdążyła zrobić dokumenty w firmie.

Na dodatek te okropne mrozy, które powodują dolegliwości związane z oddychaniem i bóle,   które ustępują po godzinie bycia w ciepłym pomieszczeniu. A tu w czwartek muszę jechać na kontrolę do urzędu.

Trochę się wyżaliłam.Rozumiecie ?

Na okrasę zrobiona ostatnio serwetka: 

 

 

 

 

21:32, elzbieta.morawiec
Link Komentarze (3) »