Ela
Blog > Komentarze do wpisu
Urlop.........

Wiecie co to jest „demencja pracownicza”?

Jak tylko pojawiam się po urlopie w pracy, to po dwóch dniach już nie pamiętam, że byłam na urlopie. Tak też było i w tym roku. Nie będę Was zanudzała sprawami zawodowymi i frustracją społeczną we mnie kipiącą, lecz w ramach walki z w/w jednostką chorobową powspominam:

Pierwsza część urlopu spędzona na działce, z tym co lubię i z tymi których kocham. Naprawdę jest to super wypoczywalnia, choć trochę robiłam zapasy na zimę, gotowałam, zajmowałam się ogródkiem to też był czas na malowanie i robótkowanie. Ikona ( może lepiej określmy to jako obraz święty ) jeszcze jest w toku pracy, bo jednak usunięcie zniszczeń jest pracochłonne i długoterminowe.

Drugą część urlopu spędziłam w Dusznikach Zdroju ( WERONA SPA). Pensjonat super,bardzo miła obsługa i dobre polskie jedzenie. Czuliśmy się tam wyśmienicie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Staraliśmy się też zwiedzać okolicę: 

byliśmy w muzeum papiernictwa, gdzie sama czerpałam papier.

 

 

 

 

 

wbijaliśmy się na Szczeliniec,

 

 

 

 

 

błądziliśmy wśród labiryntu skał,

 

 

 

 

odwiedziliśmy Kaplicę Czaszek i „Szlak Ginących Zawodów”

 

 

 

 

 

 

i oczywiście długie spacery po Dusznikach

 

 

 

i na koniec dotarliśmy na zamek Książ

 

 

To był super wyjazd i bardzo bym chciała tam być.,

Na ten wyjazd zabrała uszytą z dzianiy sukienkę w kropki:

 

 

 Następny wpis będzie bardziej twórczy a mniej wspomnieniowy.

 

wtorek, 20 października 2015, elzbieta.morawiec

Polecane wpisy

  • Torty

    Powoli wracam do zdrowia, choć jest to proces dla mnie coraz trudniejszy. Początek roku jest w mojej rodzinie bardzo urodzinowy, a co za tym idzie ja realizuję

  • Fotki z poślizgiem

    Obiecałam Wam zdjęcia, więc dziś będzie do oglądania. Moja polanka krokusowa. Gdy było robione to zdjęcie to jeszcze znaczna cześć cebulek nie kwitła. Bardzo mi

  • Jestem

      Witam, wróciłam i jestem cała.......Początek roku zaczął się dla mnie fatalnie. Jakieś rozterki i rozpacz po stracie wujka Czesława, nagła śmierć kolegi

Komentarze
2015/10/21 07:27:10
Cudownie Elu.
Byłaś w najpiękniejszym (ja tak mówię) rejonie Sudetów. Trzy lata temu tam byliżby - a kaplicą Czaszek... - no zrobiła na nas wrażenie.
Szkoda, że tak szybko rozładowałaś akumulatorki. I niestety u mnie nie pojawiają się zdjęcia, a szkoda bo chciałam Cię obejrzeć w nowej kreacji. Buzialki moja kochana ślę deszczowe
-
2015/10/21 17:52:10
Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem. Mam to samo po powrocie z urlopu :)