Ela
Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienia i dół

Witam,

to już trzecie podejście do wpisu ( te poprzednie się zdezaktualizowały).

Wielkanoc przemknęła mi jak bolid na torze. W tym roku popadłam w nostalgię, gdy sobie uświadomiłam, jak fajnie było w tamtym roku na Sycylii. To były niezapomniane święta. W tym roku niezbyt się przyłożyłam i zbyt mało powstało dekoracji, przez co załapałam kaca moralnego,że się opuszczam. Muszę się jakoś zmotywować do działania i większej aktywności na polu twórczym. Mój olej z włoską uliczką krzyczy z kąta, żeby go dokończyć, pomysł na akwarelę oczywiście niezrealizowany, zielona kamizelka, która ma stać się swetrem, idzie bardzo mozolnie i jest robiona dosłownie w wykradzionych minutach wolnego czasu,zdjęcia nie są zrobione, zakupiony len na sukienkę leży potulnie w koszu, a pomysły przewalają mi się po głowie z prędkością światła; i jak tu nad tym zapanować?

Od stycznia coraz gorzej jest u mnie w pracy i wierzcie mi,że chyba popadam w wypalenie zawodowe. Dzisiaj chodził mi po głowie pomysł ucieczki, gdy pisałam kolejne pismo urzędowe. Tak,tak niedziela a ja muszę pracować, bo inaczej się nie wyrobię i będzie mnie czekało tłumaczenie się, że czegoś brakuje ( a to już mało fajne). Mnogość bubli i niedoróbek prawnych jest tak duża, że odnalezienie się w tym gąszczu graniczy z cudem. Gdy okazuje się,że urzędnicy nie potrafią czytać tekstu ze zrozumieniem i znajdują własną interpretację a do mnie przychodzi człowiek rozpretensjonowany i roszczeniowy,że mu się należy,to wierzcie mi, trudno jest znaleźć na to złoty środek i odciąć te problemy od mojego życia osobistego. Sama świadomość, iż nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, tak jak bym chciała i mieć wzorowy porządek w dokumentach powoduje,że jestem jak burza gradowa.

Ale nie o tym miało być. Kilka fotek, żeby było trochę milej, bo Was zamarudziłam moimi problemami.

Tak było rok temu

 

Tegoroczna Wielkanoc

Żeby był to też wpis robótkowy......udziergana z resztek od swetra Roberta.Mój manekin nie jest kompatybilny z moją figurą.

niedziela, 19 kwietnia 2015, elzbieta.morawiec

Polecane wpisy

  • Torty

    Powoli wracam do zdrowia, choć jest to proces dla mnie coraz trudniejszy. Początek roku jest w mojej rodzinie bardzo urodzinowy, a co za tym idzie ja realizuję

  • Fotki z poślizgiem

    Obiecałam Wam zdjęcia, więc dziś będzie do oglądania. Moja polanka krokusowa. Gdy było robione to zdjęcie to jeszcze znaczna cześć cebulek nie kwitła. Bardzo mi

  • Jestem

      Witam, wróciłam i jestem cała.......Początek roku zaczął się dla mnie fatalnie. Jakieś rozterki i rozpacz po stracie wujka Czesława, nagła śmierć kolegi

Komentarze
2015/04/20 06:57:33
Eluniu, moja kochana, jestem, przytulam Cię mocno, dodaję sił.
Zapraszam serdecznie do mnie do Wrocławia, nabierzesz energii i proszę Cię, nie przejmuj się zbytnio pracą, nie warto.
Ja Ci muszę coś... ok niespodzianka

-
2015/04/20 09:55:40
Bardzo dziękuję Elu za tak ciepłe słowa. Przeczytałam komentarz tuż przed pracą i zrobiło mi się milej,że jest ktoś we Wrocławiu, kto o mnie tak ciepło myśli. Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam
-
2015/04/20 10:44:19
Witaj Elu :) ja też miałam dość pracy zawodowej ,skorzystałam z okazji pdo i tak sobie bimbam od pół roku , a teraz czekam na inf z Zusu ,że mam zasiłek przedemerytalny , stale tylko ,że mało ,że to ,że tamto , powiedziałam dość po prawie 36 latach pracy :) pozdrawiam cieplutko
-
2015/04/21 12:25:07
Moja kochana, faktycznie wysokość świadczeń wypłacanych przez ZUSjest zdecydowanie zbyt niska, ale spokój od pracy jest bezcenny.
Wykonywanie czynności zawodowych nie powinno tak mocno odciskać się na życiu rodzinnym i choć lubię swoją pracę to jej ilość mnie zabija.
Jeszcze raz dziekuję za miłe słowa
-
2015/04/29 18:34:15
Elu wysłałam ci paczkę masz awizo...od dwóch dni daj znać na maila... no mojej stronie na dole

maile też ci wysyłam i nic