|
Blog > Komentarze do wpisu
Politycznie i życiowo
Dzisiaj od samego rana jestem bombardowana emocjami. Rano odkryta prawda o maleńkiej Madzi i poczucie jakiejś mistyfikacji w którą, jak większość z was, dałam się wciągnąć. Życie, które ledwo co się zaczęło, w tak okropny sposób zostało przerwane.Nie mogę się pogodzić z tym okrucieństwem, a na dodatek zadaję sobie pytanie: jaki jest próg zaufania społeczeństwa oferującego bezinteresowną pomoc ?. We wtorek odbył się pogrzeb kuzyna. Wiek 55 lat nie jest wiekiem na umieranie. W społeczeństwach, że tak to nazwę zadbanych tzn. żyjących spokojnie, zdrowo, bezstresowo i mających zawsze poczucie zapewnionego , lepszego lub gorszego, bytu to i owszem może ten wiek emerytalny być 67 lat. Praca musi być dla człowieka sposobem istnienia a nie istnienie człowieka zależeć od pracy. Presja, być albo nie być nie wpływa korzystnie na naszą psychikę i wykonywanie obowiązków nie daje życiowego zadowolenia. Zawsze gonimy za wyimaginowanym szczęściem i nie potrafimy dostrzec go w prozaicznych rzeczach. Zawsze zostaje taka pustka i poczucie,że już nie da się pomóc choć bardzo by się wtedy chciało. Na dodatek dzwoniła pani z kolejnej kontroli. Była bardzo nieprzyjemna i do tego niesamowicie pewna wyższości urzędu nad człowiekiem. Nie dawała pozwolenia na popełnienie błędu, a przecież ludzką rzeczą jest się mylić. Bardzo bym sobie tego życzyła, aby szanowny rząd Pana Tuska zastanowił się nad faktem, iż drastyczne kontrole obłożone masą mandatów i "śledczych" urzędników ( mających chyba premie za swoje zachowanie ) powodują, iż firmy się zamykają, ludzie tracą pracę powiększając grono bezrobotnych a Państwo traci podatki. I właśnie w ten sposób "wylewa się dziecko z kąpielą". Urzędnik jest po to, by pomagał podatnikowi, płatnikowi , petentowi bo oni stanowią filar gospodarki. Kontrolować tak, ale kontrola ma być wskazówką do prawidłowego funkcjonowania firmy, a nie przyczyną jej zamknięcia. Jeśli ktoś zatrudnia pracowników, z tak ogromnymi obciążeniami jak u nas, i stara się by osoby te miały zapewniony byt, dba o ich socjal, to nie można dopuść do upadku tych firm przez głupotę urzędniczą. Może jakieś wytyczne do Skarbówki , PIP-u i innych i obowiązkowa lektura bloga naszej niezapomnianej i wspaniałej Małgosi. Od dwóch tygodni biegam po lekarzach oczywiście prywatnie, bo inaczej się nie da.Wydaje się być śmiesznym, .że po mojej operacji wstawienia zastawki i protezy aorty nie mam stałej opieki kardiologicznej. Teraz czeka mnie kolejny zabieg i związane z tym przygotowania do operacji., która musi być po 15-tym abym zdążyła zrobić dokumenty w firmie. Na dodatek te okropne mrozy, które powodują dolegliwości związane z oddychaniem i bóle, które ustępują po godzinie bycia w ciepłym pomieszczeniu. A tu w czwartek muszę jechać na kontrolę do urzędu. Trochę się wyżaliłam.Rozumiecie ? Na okrasę zrobiona ostatnio serwetka:
piątek, 03 lutego 2012, elzbieta.morawiec
Komentarze
janeczka3333
2012/02/03 22:44:31
Dużo zdrowia i sił życzę. Pozdrawiam:)
2012/02/04 19:52:47
Eluniu, nie poddawaj się, wiem, że to trudne, ale musisz walczyć o swoje. Oj masz rację. Ja im więcej się uczę, tym bardziej do mnie dociera jacy niewyuczeniu ludzie są w różnych instytucjach. No ale ja nie mam żadnych "pleców:, Musze pokazać kompetencję, wiedzę i umiejętności. Buzialki ślę
2012/02/07 10:15:44
Elu,dzięki za miły komentarz,mogłam Cię odnaleźć i podziwiać Twoje dzieła.Ciekawie piszesz,aż chce się czytać,znakomicie malujesz,a wszystkie inne robótki są prześliczne.Będę do Ciebie zaglądać.Pozdrawiam.Jaga
|
|